Świąteczny wieczór w BIT-owym gronie
Wigilia BIT-owa od początku miała spokojny, ciepły charakter. Jeszcze zanim pojawiły się pierwsze potrawy i atrakcje, wszyscy spotkaliśmy się przy tradycyjnym łamaniu opłatkiem. Był to moment na krótkie rozmowy, życzenia i wejście w świąteczny nastrój, który towarzyszył nam już do końca wieczoru.

Dress code był prosty i bardzo na miejscu — świąteczne swetry. Kolorowe, wzorzyste, czasem zabawne, czasem klasyczne, ale zawsze pasujące do klimatu. Dzięki temu od początku było miło, ciepło i rodzinnie, bez potrzeby dodatkowych dekoracji.
Jak co roku nie mogło zabraknąć prezentów. Zgodnie z BIT-ową tradycją każdy kupował upominek za ustaloną, nieco dziwną kwotę — w tym roku było to 12,16 zł, nawiązujące do daty Wigilii. Prezenty wręczał Mikołaj, co tylko dodało całemu momentowi lekkości i świątecznego chaosu, który przy takich okazjach zawsze działa na plus.
Na stole pojawiły się klasyki: barszczyk, pierogi i krokiety, które szybko stały się tłem dla rozmów i dalszych atrakcji. W międzyczasie przyszła pora na wspólne działania — tworzyliśmy własne choinki, zgadywaliśmy świąteczne połączenia smakowe, a także wzięliśmy udział w konkursie na najlepsze życzenia, gdzie kreatywność i poczucie humoru miały równie duże znaczenie.
Wieczór dopełniło karaoke, które naturalnie zebrało wszystkich w jednym miejscu i przedłużyło spotkanie o kolejne piosenki, rozmowy i śmiech. Wigilia BIT-owa przebiegła dokładnie tak, jak powinna — spokojnie, wspólnie i w atmosferze, do której łatwo będzie wracać przy kolejnych okazjach.







