
Są takie miejsca, do których wraca się z sentymentem – takie, które po prostu mają
w sobie „to coś”. Po przerwie SkiBIT powrócił tam, gdzie zima smakuje najbardziej –
do Czarna Góra Resort. 17 stycznia 2026 roku udowodniliśmy, że stara miłość do
Masywu Śnieżnika nie rdzewieje, a nasz powrót w te rejony był dokładnie tym, czego
potrzebowaliśmy.
Powrót w nowym wydaniu
Styczniowa niedziela przywitała nas mroźnym powietrzem z odrobiną słońca i
infrastrukturą gotową na przyjęcie naszej ekipy. Dla stałych bywalców była to okazja
do odświeżenia wspomnień z poprzednich edycji, a dla nowych uczestników –
szansa, by zrozumieć, dlaczego tyle ludzi wyczekuje przyjazdu w to miejsce.
Nie było taryfy ulgowej

Czarna Góra znana jest z tego, że oferuje jedne z najbardziej zróżnicowanych tras w
regionie, i w tym roku w pełni to wykorzystaliśmy. Luxtorpeda i Żmija nie miały
wytchnienia, co chwila wywożąc na górę kolejne grupy Biciaków. Od szerokich,
widokowych tras idealnych do szlifowania techniki, po bardziej wymagające „ściany”
– każdy znalazł kawałek stoku dla siebie. Nawet najbardziej oblodzone odcinki nie
były nam straszne, gdy obok śmigali nasi znajomi, gotowi do wspólnego bicia
rekordów prędkości i wzajemnego wsparcia na trudniejszych fragmentach.
Kolejny rozdział napisany
Zjechaliśmy ostatnią trasą tuż przed odjazdem, czując w nogach każdy kilometr, ale
z głowami pełnymi nowych wspomnień. SkiBIT 2026 w Czarna Góra Resort pokazał,
że niezależnie od tego, ile razy tu wrócimy, z ekipą BIT-u każda przygoda jest
unikalna.
Dziękujemy wszystkim za tę wspólną niedzielę! Czarna Góra znów została
opanowana przez BIT, a to dopiero początek naszych zimowych podbojów w tym
roku.












