Jazda z sąsiadami w Jańskich Łaźniach.
Trzy dni intensywnej jazdy, piękne widoki i zabawa do rana z najlepszą ekipą – czyli Skok na Stok 2026. Podczas tegorocznego wyjazdu odwiedziliśmy naszych sąsiadów i cały weekend spędziliśmy w czeskich Karkonoszach
Trzy dni śnieżnego szaleństwa
Naszą bazą wypadową stał się jeden z najlepszych resortów u naszych sąsiadów – Černá hora. Wśród wielu tras wszyscy znaleźli coś dla siebie, zarówno Ci, którzy dopiero stawiali swoje pierwsze kroki na desce lub nartach, jak i Ci, którzy na stoku czują się jak ryby w wodzie. Niektórzy spróbowali swoich sił także na sankach, na których zjazd z samego szczytu dawał nie mniej adrenaliny niż na nartach.
Bingo, krzyżówki i… szybkie randki
Ale Skok na Stok to nie tylko narty. Każdy dzień był wypełniony atrakcjami i konkursami dla uczestników. Od porannych krzyżówek przy śniadaniu, przez trwającą w czasie wyjazdu grę w killera, aż po wieczorne pub quizy, czy rozgrywki bingo. W skrócie- każdy znalazł coś dla siebie! Na Stoku też nie brakowało emocji, gdyż dla uczestników przygotowaliśmy zdjęciowe bingo, które zmusiło ich do kreatywności!
Emocje nie opadły przez cały wyjazd, a żeby lepiej się zintegrować już pierwszego dnia zorganizowaliśmy szybkie randki. Pozwoliły nam poznać „sąsiadów” z innych pokoi lepiej niż w kolejce do orczyka. Parę szybkich pytań, trochę śmiechu i już czujesz, jakbyś znał się z innymi uczestnikami od dawna.
Impreza tematyczna „Nie mam gdzie tego ubrać!”
Punktem kulminacyjnym wyjazdu była legendarna już impreza tematyczna. W tym roku tematem przewodnim sobotniej imprezy było „Nie mam gdzie tego ubrać!”. Bo każdy z nas ma takie, rzeczy, które zalegają w szafie od lat i brakuje na nie okazji. Na parkiecie można było zobaczyć między innymi dinozaura, butelkę piwa, a nawet Bawarczyka. Kreatywność uczestników przerosła nasze najśmielsze oczekiwania – w końcu gdzie indziej można założyć suknię balową do butów górskich, jeśli nie na wyjeździe z BIT-em?
Dziękujemy wszystkim za wspaniały weekend! Jeśli nie było Cię z nami w tym roku, żałuj i wybierz się za rok. Bo ze Skoku na Stok wraca się z zakwasami, ale i z sercem pełnym wspomnień!
Do zobaczenia za rok na Skoku na Stok!







