Po dziesięciu latach przerwy wróciliśmy tam, gdzie słońce grzeje mocniej, a wspomnienia tworzą się same – do Hiszpanii! Ta edycja Auto Stop Race była nie tylko wyjątkowa pod względem dystansu i wyzwań, ale też pełna emocji, śmiechu, zmęczenia i euforii.
Start? Jak zawsze – spod kampusu Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Meta? Ponad 1900 km dalej, na malowniczym campingu Castell Montgrí na Costa Brava.
1900 kilometrów przygody!
500 par. Tyle osób ruszyło w trasę z jednym celem – dotrzeć jak najszybciej do Hiszpanii… Autostopowicze, z plecakami większymi niż oni sami, maszerowali, łapali okazje, przeczekiwali ulewy i walczyli z wiatrem, by w końcu zameldować się na mecie.
Pierwsze osoby na mecie, a tym samym zwyciężczynie ASR 2024 pokonały trasę w 25 godzin i 23 minuty. Ale tak naprawdę – każdy, kto dotarł, był zwycięzcą.
Coraz więcej par docierało na camping, a miejsce zaczęło wypełniać się czerwonymi pelerynkami i niebieskimi koszulkami uczestników wyścigu oraz fioletowymi koszulkami wspierających. Wieczorem ruszyła pierwsza impreza – czas odetchnąć po trasie i w końcu się spotkać, uścisnąć, zatańczyć, odpocząć!
Każdy dzień – inna historia

Poniedziałek to czas integracji – gra terenowa, pierwsze prelekcje i oczywiście Impreza Zwycięzców. We wtorek Karol Uznański zabrał nas w podróż po Arabii Saudyjskiej, potem szybkie randki, igrzyska alkoholowe i Piżama Party, które z definicji nie miało nic wspólnego z odpoczynkiem.
Środa rozpoczęła się beer yogą i prelekcjami z Azji, a zakończyła tanecznie podczas legendarnego White T-shirt Party, gdzie białe koszulki stały się nośnikiem wspomnień – każdy podpis, każde słowo, każda kreska to historia.
Czwartek? Kolejna beer yoga, prelekcje o podróżach przez USA, Kanadę i świat, PubQuiz, lekcje hiszpańskiego i… latino night. Koncert Faustiny Calavery rozbujał asrowiczów do granic możliwości.

A w piątek? W końcu słońce! Idealne na prelekcję „Jeleni w podróży” i wielkie Pool Party, które jak zwykle nie zawiodło – Miss i Mister Mokrego Podkoszulka, śmiech, taniec, zabawa.
A wieczorem przyszedł czas na Wielki Finał – koncerty PlanBe, Pozytona i niespodziewanego gościa, donGURALesko, zamknęły tę szaloną przygodę. I chociaż każdy wiedział, że to już koniec, nikt nie chciał się rozstać.
Biciakowe spotkanie

Wśród tysięcy kroków, dziesiątek rozmów i setek uśmiechów, nie zapomnieliśmy o sobie nawzajem. Biciakowe spotkanie na ASR to już nasza mała tradycja – i tej edycji również nie mogło zabraknąć tej chwili tylko dla nas. Spędziliśmy wspólnie jedno popołudnie: były flanki, była belgijka, były rozmowy o podróżach, o tym, co nas kręci, co nas zaskoczyło, a co rozbawiło. Wymienialiśmy się historiami, doświadczeniami i oczywiście zrobiliśmy naszą grupową, pamiątkową fotkę. Było fantastycznie. Po prostu – jak zawsze, gdy jesteśmy razem.
Kolejna edycja, kolejne wspomnienia!

Dla niektórych – najdłuższa autostopowa podróż życia. Dla innych – pierwsza. Ale dla wszystkich niezapomniana! I choć TA majówka musiała dobiec końca, wiemy jedno: wspomnienia zostają z nami na zawsze!
Do zobaczenia w przyszłym roku. A póki co… łapiemy kolejne okazje – gdziekolwiek poniesie nas droga!
LINK DO AFTERMOVIE ASR 2024: https://www.youtube.com/watch?v=B3zPXgcHEfM













