85.Rajd Ekonomisty za nami – a był to wyjazd, którego długo nie zapomnimy! Tym razem los (a właściwie organizatorzy) rzucili nas do Bolesławca – niewielkiego, ale niezwykle urokliwego miasteczka na Dolnym Śląsku, znanego w całej Polsce z ręcznie zdobionej ceramiki. To właśnie wokół niej kręcił się tegoroczny motyw przewodni rajdu, który jak zawsze połączył odkrywanie nowych miejsc z integracją, przygodą i dobrą zabawą.
Wyruszyliśmy wspólnie z Wrocławia pociągiem, z plecakami na plecach i śpiworami pod pachą, gotowi na dwudniową wyprawę pełną wrażeń. Po przyjeździe ruszyliśmy prosto do I Liceum Ogólnokształcącego w Bolesławcu, które stało się naszą tymczasową bazą. Nocleg na sali gimnastycznej tylko dodał całemu wyjazdowi niepowtarzalnego klimatu. Każdy, kto choć raz spał w śpiworze po całonocnej integracji, ten wie, że właśnie z takich chwil tworzą się najlepsze wspomnienia.
Sztuka stempelkowania
Po rozlokowaniu się w szkole ruszyliśmy na pierwszą atrakcję – warsztaty stempelkowania ceramiki. To właśnie tą metodą zdobi się bolesławiecką ceramikę od pokoleń. Mieliśmy okazję stworzyć własne wzory, odbijając je na glinianych naczyniach specjalnymi stemplem. Niektórzy od razu poczuli się jak artyści, inni bardziej jak dzieci w przedszkolu z farbami – ale nikt się nie nudził. Było dużo śmiechu, wzajemnych podpowiedzi, a efekty… no cóż, każdy z nas wrócił z unikalną pamiątką, która w domu na pewno będzie przypominać te chwile.

Zaraz po warsztatach udaliśmy się do Muzeum Ceramiki w Bolesławcu, gdzie mogliśmy zanurzyć się w historię miasta i dowiedzieć się, skąd wzięła się ta słynna technika zdobienia naczyń. Przewodnik z pasją opowiadał o lokalnym rzemiośle, a ekspozycja pokazała, że ceramika to nie tylko piękne miski i talerze, ale też ważna część dziedzictwa kulturowego Dolnego Śląska.
Gra miejska pełna zagadek
Po tej solidnej dawce wiedzy przyszedł czas na najważniejszy punkt dnia – grę miejską. Podzieleni na drużyny ruszyliśmy na ulice Bolesławca, by rozwiązywać zagadki, pokonywać wyzwania i poznawać kolejne zakamarki miasta. Wędrowaliśmy od rynku, przez ratusz, aż po amfiteatr – każde miejsce kryło kolejną łamigłówkę. Nie obyło się bez momentów zawahania, lekkich błądzeń i nieoczekiwanych zwrotów akcji, ale to właśnie dodało wszystkiemu smaczku. Najważniejsze było to, że robiliśmy to razem, integrując się, śmiejąc i współpracując.

Po powrocie do szkoły czekał nas moment kulminacyjny – ogłoszenie wyników gry miejskiej i wręczenie nagród. Emocji nie brakowało! Dwie drużyny szły łeb w łeb, a o zwycięstwie przesądził dosłownie jeden punkt. Nagrody, gratulacje, brawa – ale tak naprawdę wszyscy czuliśmy się wygranymi. Każdy miał swoją cegiełkę w sukcesie tego dnia.
Nocna integracja w szkolnym klimacie

Wieczór – jak na rajd przystało zakończył się integracją. W naszej szkolnej sali gimnastycznej zrobiło się ciepło, gwarno i radośnie. Graliśmy w kalambury, inne gry integracyjne, pojawiła się muzyka, trochę tańca i przede wszystkim mnóstwo śmiechu. Takie momenty budują wspólnotę, której nie da się stworzyć na wykładzie ani w sali ćwiczeniowej. Właśnie dlatego Rajd Ekonomisty to wydarzenie, które każdy student powinien przeżyć przynajmniej raz.
Podsumowanie, które pisze się samo
Następnego dnia rano nadszedł czas pakowania i powrotu. Choć zmęczeni, to z uśmiechami na twarzach, wracaliśmy do Wrocławia z głową pełną wspomnień.
Rajd Ekonomisty 2024 w Bolesławcu był prawdziwym strzałem w dziesiątkę – połączeniem tradycji z przygodą, zabawy z edukacją, a przede wszystkim ludzi, którzy tworzą to wydarzenie. Tych znajomych, których znało się wcześniej, i tych, których dopiero poznaliśmy.
Bo Rajd to nie tylko miejsce, atrakcje i plan – Rajd to ludzie!












